Tyresta naturreservat.


Są takie dni kiedy potrzebujesz czegoś więcej niż zwykłego resetu. Odciąć się na chwilę od świata z lubym, aparatem, gdzieś gdzie ludzi nieco mniej i wolności nieco więcej. Szczęśliwa jestem, że takie miejsca odnajduję w Łoś Vegas. Porządny, wymęczający kilkudziesięciokilometrowy "spacer" trudniejszym szlakiem plus noc pod gołym niebem. Po krótkim weekendzie w lesie człowiek wraca jak nowo narodzony. Polecam!

Sometimes you need something more than an ordinary reset. Cut off for a moment from the world... with your love, camera, somewhere there are less people and more freedom. I'm happy that I have these places in my beloved Scandinavia. Tired of several ten-kilometer "walk" plus a night under the sky. After a short weekend in the forest man back as good as new. Do it for yourself!


 Jeśli będziecie kiedyś planowali wypad do Sztokholmu, koniecznie znajdźcie czas na odwiedzenie Parku Narodowego Tyresta. Jest to jeden z punktów 'must see' w tym miejscu. Zaledwie dwadzieścia kilometrów od Sztokholmu, cudowny, rozległy park z kilkoma niezwykle czystymi jeziorami oraz świetnymi miejscami na odpoczynek. Jest to zakątek dla mnie szczególny z jeszcze jednego powodu. Dokładnie 16 lat temu miał tu miejsce pożar, który opanował ok dziesięć procent powierzchni parku. Półtorej tygodnia zajęło setkom strażaków opanowanie ognia, a skutki tego pożaru są widoczne do dziś. Pogorzeliska robią ogromne wrażenie. Kilometry obumarłych drzew pokazujących potęgę tego zdarzenia, powodujące gęsią skórkę. Zarazem w tym samym miejscu można dostrzec nowe życie przebijające się spomiędzy opalonych konarów. Widok zatrzymujący dech w piersi, którego nie sposób pokazać na fotografii. To trzeba po prostu zobaczyć.
If you're ever planning a trip to Stockholm necessarily find the time to visit Tyresta Nationalpark. It's one of the points 'must see'. Just twenty kilometers from Stockholm, wonderful, great park with some extremely clear lakes and great places to relax. This is special place for me. Exactly 16 years ago about ten percent of the park burnt down. One and a half weeks it took hundreds of firefighters control the fire and the effects of the fire are still visible today. The view is impressive. Kilometers of dead trees showing the power of this tragedy. At the same time in the same place you can see new life coming out from between sunburnt boughs. Breathtaking and chilling, which cannot be shown in the photograph. You just have to see it.



9 komentarzy:

  1. piękne miejsce, tylko pozazdrościć ;)!
    Też mam takie miejsce w Polsce, gdzie życie, jakby się zatrzymało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Choć trudno takie znaleźć to warto szukać. Serce od razu się uspokaja (:

      Usuń
  2. Zazdroszczę tak pięknych miejsc! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Można się tam na legalu z namiotem rozbić? Kurczę po tych zdjęciach chyba sobie to wpiszę na moją Bucket List! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Szwecji można się rozbijać namiotem praktycznie we wszystkich, nawet prywatnych, otwartych terenach oddalonych kawałek od 'zamieszkałych' posiadłości. Jednak jeśli chodzi o rezerwaty warto poczytać o tych, do których się wybieramy. W tym konkretnie camping można ogarniać tylko w miejscach na to wyznaczonych, tudzież przy gotowych miejscach ogniskowych. Ciekawostka, przy takich ogniskowych miejscach również miło zaskakuje zapas drewna na owe ognisko. Kocham to.

      Usuń
    2. W Szwecji można się rozbijać namiotem praktycznie we wszystkich, nawet prywatnych, otwartych terenach oddalonych kawałek od 'zamieszkałych' posiadłości. Jednak jeśli chodzi o rezerwaty warto poczytać o tych, do których się wybieramy. W tym konkretnie camping można ogarniać tylko w miejscach na to wyznaczonych, tudzież przy gotowych miejscach ogniskowych. Ciekawostka, przy takich ogniskowych miejscach również miło zaskakuje zapas drewna na owe ognisko. Kocham to.

      Usuń
    3. Nie dziwię ci się, że jesteś taka zakochana. Wpisuję na Bucket List :D

      Usuń
  4. Ale piekne miejsce, i nawet sie kapalas!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak pięknie! Jaaaak pięknie! Ja już wiem, gdzie jedziemy w wakacje!
    Jak cudownie, że dzielisz się tymi miejscami <3

    OdpowiedzUsuń

Home of my dreams...

Dlaczego  łosie? Jedno z najczęstszych pytań, jakie kiedykolwiek otrzymałam, to "dlaczego łosie?". I jest to jedyne pytanie, na ...